Social Media po polsku

, / 824 0

Nadchodzą wojny Internetów czyli starcie gigantów

SHARE

Rzecz będzie o otwartej wojnie pomiędzy gigantami Internetu oraz o nas jako ich ofiarach. Mowa oczywiście o Facebooku i Google, które poprzez swoje (nie tylko ostatnie) działania zmieniają oblicze Internetu i to niekoniecznie w dobrym kierunku.

Facebook dąży nie tylko do zmonopolizowania mediów społecznościowych ale i stania się Internetem Internetu, swoistym samowystarczalnym i samonapędzającym się pępkiem wirtualnego świata. Portal Zuckerberga robi wszystko by połączyć zasadnicze użyteczności innych social mediów pod swoim dachem. Po co Ci Twitter, skoro na Facebooku możesz napisać więcej niż 140 znaków? Po co Ci WhatsApp, skoro na Facebooku możesz korespondować ze znajomymi? Po co Ci Instagram, skoro na Facebooku możesz tworzyć całe galerie? Po co Ci Youtube, skoro filmy możesz wrzucać przez Facebook? Masowe rozbudowywanie funkcjonalności, podpatrywanie pomysłów, wykupywanie konkurencji (m.in. WhatssApp czy Instagram), ma na celu całkowite wycięcie jakiejkolwiek sensownej konkurencji i skupienie Internauty tylko w jednym miejscu: na Facebooku. Opiera się to na filozofii: u nas zrobisz wszystko, niczego więcej nie potrzebujesz. Jeśli dorzucimy do tego rozwiązania silnie monetyzujące Facebook, zasady tworzenia Edge Rank (opierające się na preferowaniu wyłącznie kontentu facebookowego z pominięciem konkurencyjnego) oraz działania w kierunku tzw. Internetu Rzeczy to mamy idealny przykład globalnego monopolisty.

Przy okazji pod przemyślenia: czy Facebook wg Was jest prawdziwą społecznością?

Ale bardziej niż Facebook podpadło mi osobiście konkurujące z nim Google. Tak, konkurujące – oba podmioty postrzegają się i są głównymi „węzłami” Internetu XXI wieku. Gigant z Moutain View pod przykrywką kolejnych udoskonaleń algorytmów wyszukiwarkowych, tak naprawdę w kolejnych krajach próbuje (i to skutecznie) przejąć zyski branży pozycjonowania. Intencje Google niby ma dobre, dąży do tego by wyniki wyszukiwania były „czyste” i naturalne. W takim razie po co Google upublicznia wytyczne SEO, skoro jakiekolwiek działanie w kierunku pozycjonowania nosi znamiona zabronionej ingerencji w wyniki? Jakaś alternatywa? Ależ oczywiście: sponsorowane (płatne) linki Google AdWords!

Naturalnie Google stworzyło także swoje social media, m.in. pod postacią Google+. Niestety mimo miłego dla oka interfejsu, nic pozytywnego więcej napisać się nie da. Oczywiście i na polu social media Google walczy z Facebookiem preferując w swoich wynikach punkty G+. Jednakże zastanawiający jest wzrost znaczenia aktywności w social mediach w stosunku do linków w aspekcie wyników wyszukiwania w wyszukiwarce Google.

Mimo, iż koncepcja czy struktura Facebooka i Google są bardzo różne to spodziewam się nasilającej się wojny pomiędzy tą SuperDwójką. Mamy tak właściwie duopol a sprawdzone zasady organizacji i zarządzania mówią, że to właśnie dwa podmioty są w stanie rządzić i dzielić w swojej branży. I mimo zasadniczych różnic, to właśnie Facebook i Google traktuję jako dwóch największych konkurentów. Nie spodziewam się, by dołączył ktoś trzeci. Raczej można spodziewać się nie do końca czystej konkurencji. Tworzenie i rozbudowywanie nowości i funkcji, potrzeba utrzymywania darmowych usług, gigantycznie rosnące Big Data, wszystko to może zrzucić na drugi plan kwestie bezpieczeństwa danych użytkowników w i tak już nadszarpniętej reputacji globalnych gigantów. A przecież za wszystkie „darmowe” usługi płacimy danymi, naszymi danymi…